Polskie akcje bardzo atrakcyjneWedług Roberta Parkera Z Credit Suisse polskie akcje uważane są za jedne z najatrakcyjniejszych w regionie. Co skłania inwestorów do przychylniejszego spojrzenia na papiery polskich firm? Ich cena oraz nienajgorszy stan polskiej gospodarki. Polskie akcje są stosunkowo tanie, podobnie jak waluta – inwestorzy to dostrzegą. Polska uważana jest za kraj, bezpieczniejszy z mniejszymi problemami aniżeli wiele innych europejskich gospodarek. Nasze nastawienie do spółek z warszawskiej giełdy jest pozytywne i będziemy w nie inwestowali – stwierdził Robert Parker. Jego zdaniem Polska ma szanse stać się najlepszą gospodarką w Europie, a złotówka systematycznie odrabiać straty do innych walut. Na akcje których firm zdaniem Roberta Parkera należy zwrócić uwagę? Sugeruje on zakup akcji spółek defensywnych z niskim poziomem zadłużenia, dużą płynnością pieniądza, wypłacających dywidendę nawet w czasie kryzysu. Optymizm na rynku akcji?Mark Mobius, specjalista od rynków wschodzących w Templeton Asset Management, już oficjalnie ogłosił, że jesteśmy świadkami “początku nowego rynku byka”. I rzeczywiście w ostatnim miesiącu giełdy zademonstrowały nadludzką siłę. Amerykański indeks S&P 500 zanotował wzrost niespotykany od 71 lat. Polskiego parkietu wzrosty również nie ominęły. Co dalej? Większość prognoz dla GPW ma charakter optymistyczny. Ostatnio można zauważyć aktywność klientów indywidualnych. Z niektórych obserwacji wynika, że brokerzy mający ekspozycję na klientów indywidualnych poprawili pozycje. Nadal stosunkowo dużą aktywność wykazują zagraniczni inwestorzy. Ostatnie wzrosty indeksów i obrotów nie powinny jednak uśpić czujności inwestorów. W realnej gospodarce, zwłaszcza europejskiej, wciąż nie widać światełka w tunelu. Spada konsumpcja i produkcja przemysłowa. Rynek kredytowy nadal daleki jest od optymalnego funkcjonowania. Część analityków ostrzega: na odtrąbienie zmiany trendu jest mimo wszystko jeszcze za wcześnie. Jeśli ktoś uważa, że już teraz mamy podwaliny hossy, to może być w błędzie. Nie wygląda jeszcze na to, by rozpoczęło się masowe kupowanie akcji typowo inwestycyjnie z dłuższym horyzontem czasowym. Duża część kapitału, który teraz wchodzi na rynek, ma charakter raczej spekulacyjny, kupują, by po paru sesjach sprzedać i zgarnąć nadwyżkę. Jeśli wzrosty potrwają dłużej, być może inwestorzy zaczną także wracać do popadłych ostatnio w niełaskę funduszy inwestycyjnych. Pytanie tylko, jakie ryzyko są oni w stanie podjąć oraz jakimi dysponują środkami , by zainwestować w jednostki uczestnictwa? Osobiście uważam, że na rynku jest wielu wygłodniałych, spragnionych wręcz wzrostów i odbicia inwestorów ze sporymi kapitałami. Należy jednak pamiętać, że jesteśmy po bardzo długim okresie odpływów klientów z funduszy, a zaufanie to tego rodzaju inwestowania zostało mocno nadszarpnięte. Znaczący powrót klientów do funduszy inwestycyjnych nastąpi dopiero wtedy, kiedy przekonają się do poprawy sytuacji na rynku i odbudują utracone wcześniej zaufanie do sektora finansowego. Mamy już pierwsze tego sygnały. Chodzi o marcową poprawę koniunktury. Jest duża szansa, że ten miesiąc przyniesie dodatnie stopy zwrotu w funduszach i na giełdzie. Nie jest również wykluczone, że na zakupy wyruszyły fundusze emerytalne, które mogły przyczynić się do obserwowanych wzrostów. Uaktywnienie się tej grupy inwestorów może wynikać co najmniej z dwóch powodów. Na koniec marca fundusze emerytalne opublikują trzyletnią stopę zwrotu i logiczne jest, że będą starały się pokazać klientom z jak najlepszej strony. Poza tym portfele akcyjne większości OFE są bardzo skromne, a jak pokazuje historia zwykle największą stopą zwrotu cieszyły się fundusze z największą ekspozycją na akcje. Teraz, widząc pozytywne sygnały docierające ze świata, mogą stopniowo zwiększać zaangażowanie w akcje. Jeśli rynek będzie nadal zachowywał się tak dobrze, jak ostatnio, a sytuacja ta potrwa tak jak zapowiadają niektórzy analitycy nawet do końca wakacji to być może wcale nie trzeba będzie długo czekać na realną i długotrwałą poprawę sytuacji na rynku. Być może, że gdyby nie problemy spółek z opcjami walutowymi, ruch ten mógłby przyjść znacznie wcześniej. Data publikacji: 2009-04-17 |
|
|
|
|



