Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora w połączeniu z opiniami rynkowymi i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
» Akceptuję warunki i chcę przeczytać artykuł «
Moja babcia zawsze mówiła „nie wkładaj wszystkich jajek do jednego koszyka” i do dziś uważam, że jest to najcenniejsza podwalina skutecznego i bezpiecznego inwestowania, którą stosuję. Nawet doświadczeni inwestorzy mają trudności z przewidywaniem wzlotów i upadków rynku. Mniej doświadczeni często dają się skusić „atrakcyjnym” sektorom lub aktywom, które właśnie osiągnęły maksimum wzrostu, i mają skłonność do pozbywania się swoich inwestycji w razie gwałtownego krótkotrwałego spadku cen. Kupowanie drogo i sprzedawanie tanio może wyrządzić poważne szkody portfelom inwestorów. Dla odmiany zdyscyplinowana strategia inwestycyjna, która nie ulega przejściowym zmianom nastrojów inwestorów i bazuje na precyzyjnie określonych celach kupna i sprzedaży, jest zwykle skuteczniejszym sposobem ochrony wartości portfela w perspektywie długo i średnioterminowej. Różne klasy aktywów zwykle zachowują się inaczej w tych samych warunkach rynkowych, dlatego dywersyfikacja obejmująca różne rodzaje aktywów, branże, sektory czy regiony umożliwia ograniczenie wahań wartości portfela, co z kolei wyrównuje zyski i ogranicza potencjalne straty, będące zwykle skutkiem nadmiernej ekspozycji wobec poszczególnych segmentów rynku dotkniętych ponadprzeciętnymi wahaniami kursów.
Im większa dywersyfikacja portfela, tym mniejsze ryzyko, a co za tym idzie mniejsza szansa na poniesienie straty, a większa na zarobek. Zbyt często oglądałem jak osoby kierowane chciwością i brakiem rozwagi traciły całe swoje majątki na giełdzie, dlatego uważam, że rozsądny inwestor lokuje w agresywne instrumenty finansowe maksymalnie do 40 % posiadanych przez niego aktywów i ani grosza więcej, chyba, że świadomie skazuje się na niepotrzebne skoki adrenaliny i nieprzespane noce.